| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Casi12

Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 62
|
Wysłany: Nie Lip 25, 2010 10:00 am Temat postu: Back in Black - 30 lat :) |
|
|
Dzisiaj mija 30 rocznica wydania jednego z najlepszych i najlepiej sprzedającego się albumu, czyli Back in Black. Aż nie mogę uwierzyć, że lepiej sprzedał się tylko Thriller Jacksona. Osobiście uważam, że płyta jest świetna i każdy kawałek mi się podoba.
Może mała pogadanka, żeby trochę obudzić forum?  _________________ I could be in a rock ‘n’ roll dream. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pb88

Dołączył: 01 Maj 2010 Posty: 10 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Lip 25, 2010 10:29 am Temat postu: |
|
|
Nom szybko zleciało. Z tej okazji wypada sobie przesłuchać Back in Black i nie tylko  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crabsody
Dołączył: 27 Wrz 2009 Posty: 171 Skąd: Łorsoł
|
Wysłany: Nie Lip 25, 2010 1:16 pm Temat postu: |
|
|
ja tam nadal uwazam, ze ten album jest przereklamowany przez poruszajaca (bez sarkazmu) historie smierci wokalisty i znalezienia nowego. Piosenki takie jak let me put my love into you czy have a drink of me, sa po prostu slabe. Natomiast piosenka tytulowa jak i Hell's bells sa po prostu swietne. Ale w moim rankingu album jako calosc jest gdzies na 5. miejscu... _________________ Nie przeszkadzaj sobie, nic tu nie ma ciekawego |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Zienciu
Dołączył: 18 Mar 2009 Posty: 8
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
MatisekPOL

Dołączył: 28 Sty 2010 Posty: 131 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Lip 26, 2010 11:45 am Temat postu: |
|
|
| Crabsody napisał: |
| ja tam nadal uwazam, ze ten album jest przereklamowany przez poruszajaca (bez sarkazmu) historie smierci wokalisty i znalezienia nowego.. |
z tym się zgadzam, z resztą [Twojego postu] nie. _________________ ACϟDC!
Pomóż innym- kliknij,a sponsorzy zapłacą fundacjom:
www.pajacyk.pl -w brzuszek pajacyka
www.polskieserce.pl -tam gdzie wskazuje napis kliknij
www.habitat.pl/aktualnosci.aspx -w "wesprzyj nas"
www.okruszek.org.pl -w chleb |
|
| Powrót do góry |
|
 |
faranek22
Dołączył: 16 Sty 2010 Posty: 13
|
Wysłany: Pon Lip 26, 2010 3:19 pm Temat postu: |
|
|
pamiętam jak kupiłem tą płytę... fajne czasy były
------------------------
import z rosji doda filmy the bank job
Ostatnio zmieniony przez faranek22 dnia Sob Sie 28, 2010 3:31 pm, w całości zmieniany 3 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Madras

Dołączył: 25 Kwi 2009 Posty: 35 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Wto Lip 27, 2010 2:35 pm Temat postu: |
|
|
| Crabsody napisał: |
| Piosenki takie jak let me put my love into you czy have a drink of me, sa po prostu slabe. |
Ja uważam, że Let Me Put My Love Into You ma w sobie to coś. Słucham tej piosenki częściej niż np. Back in Black.
http://www.youtube.com/watch?v=odqZAGNvxhI Jak można tego nie lubić?
| Cytat: |
| Let me cut your cake with my knife |
Genialne... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crabsody
Dołączył: 27 Wrz 2009 Posty: 171 Skąd: Łorsoł
|
Wysłany: Wto Lip 27, 2010 3:03 pm Temat postu: |
|
|
Melodia malo porywajaca, tekst momentami robi sie juz zbyt oczywisty i nie podoba mi sie ta prostota, wydaje mi sie, ze jest jej tam za duzo. Czyli ogolnie jest taka przecietna, 3/5 powiedzialbym. Wiece nie mowie, ze jest kiepska ale ze nie jest to najlepsza ich piosenka. Co za soba pociaga tez generalna opinie na temat plyty. W Highway to Hell uwielbiam kazda piosenke, bez wyjatku. Flick of the Switch ma w sobie niezwykly nastroj, surowosc i energie. Let There Be Rock fantastyczne solowki. A Back in Black... niezly, bo niezly ale nic nadzwyczajnego. _________________ Nie przeszkadzaj sobie, nic tu nie ma ciekawego |
|
| Powrót do góry |
|
 |
angus_sg

Dołączył: 27 Gru 2009 Posty: 31 Skąd: lubin
|
Wysłany: Sro Lip 28, 2010 10:47 am Temat postu: |
|
|
Ale o to chodzi w tej piosence AC/DC to nie Green Day albo coś w tym stylu AC/DC to prostota i na tym polega piękno w tej muzyce. _________________ Najlepsze zespoły świata : AC/DC,AC/DC,AC/DC aha i jeszcze AC/DC |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sjegar71

Dołączył: 30 Kwi 2010 Posty: 24 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Lip 30, 2010 9:21 am Temat postu: Back In Black, 1980 |
|
|
Trochę historii:
| Cytat: |
Po śmierci Bona Scotta wydawało się ,że kariera AC/DC załamie się. Tak charyzmatycznego wokalisty, lidera i autora tekstów można ze świecą szukać. Jednak po wydaniu Highway To Hell sprawy zespołu znacznie nabrały tempa i przerwanie wszystkiego czy zaczynanie pod innym szyldem byłoby ryzykownym krokiem. Członkowie grupy znaleźli się w trudnej sytuacji- czegokolwiek by nie zrobili, mogła ich czekać krytyka fanów i prasy.
Muzycy AC/DC do studia wrócili szybko, zaledwie kilka dni po pogrzebie Scotta. Początkowo granie traktowali jako formę terapii. Piosenki jednak nabierały kształtu, zorganizowano przesłuchanie kandydatów na wokalistę formacji. Kiedy na horyzoncie pojawił się Brian Johnson, całość wyraźnie zaczęła się rysować. Śpiewający dotychczas z zespołem Geordie wokalista zwrócił uwagę samego Bona Scotta jeszcze w 1973 roku, kiedy ten miał trasę po Wielkiej Brytanii z Fraternity. Bracia Young przypomnieli sobie zachwyt zmarłego kolegi nad Johnsonem i postanowili go odnaleźć (według innej wersji to producent Robert "Mutt" Lange usłyszał śpiew Johnsona i zasugerował jego kandydaturę). Kiedy w studiu razem Nutbush City Limits (z repertuaru Ike'a i Tiny Turnerów) oraz Whole Lotta Rosie szybko stało się jasne, że Brian Johnson zostanie w grupie na dłużej.
Johnson nie próbował naśladować swojego poprzednika, choć barwa jego głosu nie była bardzo odległa od barwy głosu Scotta, dzięki czemu sprawdzał się dobrze na koncertach w starszym repertuarze. Jego sposób śpiewania był prosty, bardziej bezpośrednio atakował frazę, a zamiast bluesowego feelingu w jego partiach łatwiej odnaleźć tłumiony wrzask, który stał się charakterystyczny dla nagrań AC/DC z jego udziałem. Angus powiedział kiedyś, że Brian śpiewa, jakby mu na stopę najechała ciężarówka.
Muzyka (nowy repertuar podpisali bracia Young i Johnson) ewoluowała, ale nie było tak radykalnych zmian, jak w przypadku śpiewu, chociaż AC/DC coraz wyraźniej obierało kurs w kierunku metalu, odchodzących od rock'n'rollowych korzeni. Zamiast boogie w stylu Beating Around The Bush mamy na przykład metalowy Shoot To Thrill. Trudno oprzeć się kunsztownym riffom Back In Black albo Hells Bells, które wyznaczały kierunek rozwoju ciężkiego grania w tamtych czasach. Metalowe wpływy słychać także w Given The Dog A Bone i What Do You DO For Money Honey. Muzycy jednak nie zapomnieli jednak, skąd się wywodzili, o czym dali znać w hardrockowym Shake A Leg i bluesowym Rock And Roll Ain't A Noise Pollution. Nie bali się też napisać You Shook Me All Night Long - to jedna z najbardziej chwytliwych piosenek kapitalnie ogniskująca w sobie prostotę muzycznego przekazu AC/DC.
Nagrywany w komfortowych warunkach na wyspach Bahama album Back In Black okazał się absolutną klasyką rocka. Na świecie rozeszło się ponad 40 milionów egzemplarzy tego wydawnictwa, dzięki czemu jest ono nie tylko najchętniej kupowanym albumem metalowym wszech czasów, ale także znajduje się w ścisłej czołówce najlepiej sprzedających się płyt na świecie, ustępując miejsca jedynie longplayowi Thriller Michaela Jacksona.
Na podstawie :"Teraz Rock" nr 2 (4) 2009, Kolekcja 4- " AC/DC po całości" |
Teledyski:
1. Hells Bells http://www.youtube.com/watch?v=BwxJ46HWXbA
2. Shoot To Thrill http://www.youtube.co/watch?v=TzBIe8Q6K6Y
3. What Do You Do For Money Honey http://www.youtube.com/watch?v=SqweaZNZ3_E
4. Given The Dog A Bone http://www.youtube.com/watch?v=EQ3swBEBqBc
5. Let Me Put My Love Into You http://www.youtube.com/watch?v=odqZAGNvxhI
6. Back In Balck http://www.youtube.com/watch?v=3UT8IBK_esM
7. You Shook Me All Night Long http://www.youtube.com/watch?v=Bomv-6CJSfM
8. Have A Drink On Me http://www.youtube.com/watch?v=yfcnoIkBdjc
9. Shake A Leg http://www.youtube.com/watch?v=Sa1R09SjS8E
10. Rock And Roll Ain't Noise Pollution http://www.youtube.com/watch?v=wr3WKl-1jNM _________________ Wiesz, to muzyka doprowadziła nas tu, gdzie jesteśmy dziś. I nigdy nie zapominamy, że liczy się przede wszystkim muzyka. Na niej się koncentrujemy. Reszta jest tylko dodatkiem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
MatisekPOL

Dołączył: 28 Sty 2010 Posty: 131 Skąd: Rybnik
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Warzywo?

Dołączył: 21 Sty 2007 Posty: 836 Skąd: Poznań/Wielkopolskie
|
Wysłany: Sob Lip 31, 2010 8:14 am Temat postu: |
|
|
Też uważałem, że ten album jest strasznie wygładzony, przereklamowany, dopóki nie usunąłem ścieżki wokalnej z utworów. Boże, jak pięknie brzmią te gitary! Ta technika! Zrobię to ze wszystkimi utworami i kiedyś wrzucę na forum _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sjegar71

Dołączył: 30 Kwi 2010 Posty: 24 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Sie 05, 2010 6:59 pm Temat postu: |
|
|
Mówicie, że jest to słaby album? Spójrzcie na fakty:
Aż 4 z 10 piosenek zarejestrowanych na płycie można było usłyszeć na podczas koncertu. Dodatkowo ponad 40 milionów sprzedanych egzemplarzy też o czymś świadczy ( na przykład porównując z niecałymi 7 milionami Black Ice ). Więc moim zdaniem stwierdzenie w stylu
| Crabsody napisał: |
| ja tam nadal uwazam, ze ten album jest przereklamowany przez poruszajaca (bez sarkazmu) historie smierci wokalisty i znalezienia nowego.[...] |
jest troszke nie na miejscu... _________________ Wiesz, to muzyka doprowadziła nas tu, gdzie jesteśmy dziś. I nigdy nie zapominamy, że liczy się przede wszystkim muzyka. Na niej się koncentrujemy. Reszta jest tylko dodatkiem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crabsody
Dołączył: 27 Wrz 2009 Posty: 171 Skąd: Łorsoł
|
Wysłany: Czw Sie 05, 2010 9:13 pm Temat postu: |
|
|
alez to absolutnie nie dowodzi, ze nie jest przereklamowany. Wrecz przeciwnie, w pewnym momencie ludzie kupuja ten album, bo skoro sie tak sprzedaje to musi byc dobry. Chodzi mi tylko o to. _________________ Nie przeszkadzaj sobie, nic tu nie ma ciekawego
Ostatnio zmieniony przez Crabsody dnia Pią Sie 06, 2010 10:22 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
dudi1212
Dołączył: 07 Kwi 2010 Posty: 2 Skąd: woj. Śląskie
|
Wysłany: Pią Sie 06, 2010 8:28 am Temat postu: |
|
|
| Sjegar71 napisał: |
Mówicie, że jest to słaby album? Spójrzcie na fakty:
Aż 4 z 10 piosenek zarejestrowanych na płycie można było usłyszeć na podczas koncertu. Dodatkowo ponad 40 milionów sprzedanych egzemplarzy też o czymś świadczy ( na przykład porównując z niecałymi 7 milionami Black Ice ). Więc moim zdaniem stwierdzenie w stylu
| Crabsody napisał: |
| ja tam nadal uwazam, ze ten album jest przereklamowany przez poruszajaca (bez sarkazmu) historie smierci wokalisty i znalezienia nowego.[...] |
jest troszke nie na miejscu... |
Zwróć uwagę na to, że BiB ma 30 lat, a Black Ice niespełna dwa Back in Black nie od razu sprzedał się w tak dużej ilości. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|